piątek, 25 grudnia 2015

Podziel się sobą /Share yourself

Zrób coś dla siebie
Zrób coś dla innych

W poście o budowie pływaka przedstawiłam ciężki orzech do zgryzienia w postaci długich włosów u dziewczyn. Pisałam o sobie w trybie przeszłym...dlaczego? Bo można to łatwo zmienić jak ja i przy okazji zrobić coś NIESAMOWITEGO!
Są ludzie którzy walczą o coś więcej niż wyniki w pływaniu. Aby im pomóc możemy podzielić się częścią siebie. Przekazanie włosów na fundacje produkujące peruki dla osób przechodzących chemioterapię jest gestem solidarności z chorymi. Jedna z niewielu rzeczy jakie można zrobić aby pomóc.
Dziewczyny! Jeśli wy też macie dość problemu z mokrymi włosami, a nie są totalnym siankiem to przemyślcie to! One odrosną :). A może komuś przydadzą się bardziej <3

rak'n'roll
we girls



Do something for yourself
Do something for others

In the post about swimmer structure, I made a quick look on the problem with long girls hair. I was describing my situation in the past tense...why? Because you can change your problem as easy as I did and do something AMAZING at the same time!
There are people who fight with something more than good results in swimming. To help we can share a part of us. Handing on hair to the cancer foundation producing wigs for patients after chemotherapy is gesture of solidarity with sick. It's just one small think that we can do to help.
Girls! If you are fed up of long, wet hair and they are not hard damaged just think about it! They will grow up :). Maybe someone else need them more <3



Budowa pływaka 1 / The structure of swimmer 1

Co ludzie myślą kiedy widzą człowieka z trochę za dużymi barkami, mokrymi włosami i podkrążonymi oczami. Nie, to nie oznacza, że jestem kulturysta który zapomniał o dniu nóg, z kacem, którego próbował zmyć szybkim prysznicem przed wyjściem. To są wskazówki dla obserwującego, że on lub ona prawdopodobnie pływają. Nie zobaczysz nas prawie nagich bo nie będziesz z nami na treningu bo na pewno masz inne plany. Więc jak naprawdę wygląda pływak...?

Będę opisywać od góry do dołu

WŁOSY
Zawsze mokre! To nie jest żart. Kiedy miałam dłuższe włosy nie byłam wstanie ich wysuszyć przez 24/7. Po rannym treningu kiedy włosy są mokre zazwyczaj jest wilgotno i nie ma opcji, żeby w ciągu całego dnia wyschły. Po popołudniowym treningu tworzę artystycznego koka, który wesoło trzyma się na mojej głowie całą noc i rano włosy są nadal mokre. Koło się zamyka.
Używamy około 1 butelki szamponu i odżywki na miesiąc ale one nadal wyglądają jak siano. Nie zdziwię się jeśli któregoś dnia jakiś ptaszek pomyli moje włosy z gniazdem i będę domem dla miłej rodzinki wróbli.
Spróbuj je rozczesać! Łapka boli zanim połowa włosów jest zrobiona.

TWARZ
Pływacy są przystojni i sexi... Jest to prawda bo jesteśmy mega naturalni.
Faceci muszą dbać o siebie ze względu na chlor, więc stosują różne zabiegi "naprawiające" twarz ( nie wiem co to ale działa). I jednocześnie nie wyglądają przy tym jak chuchające na siebie kobietki. Niestety jest tutaj problem z zapuszczaniem brody. Więc dziewczyny które lubią wygląd "drwala" nie będą zachwycone bo taka broda nie wytrzymuje za długo nawet jeśli wygląda bardzo dooobrze.
Dziewczyny oczywiście także troszczą się naprawdę ze wszystkich sił i dodatkowo nie używają tony tapety by zakryć niedoskonałości; bo po prostu jesteśmy doskonałe (żarcik) [nie]. Nie mamy problemów typowych dziewczyn wchodzących do wody "o nie! rozmazałam się!". Oczywiście mamy już przetestowane co używać.
Wspólną rzeczą sa ciemne albo nawet czerwone obwódki dookoła oczu, które pochodzą z ciśnienia pod okularkami, które szczerze mówiąc jest wysokie. Czasami naprawdę boli i czujemy jak gałki oczne wypływają nam z czaszki ale jest okey, jest spoko...

BARKI (moje ulubione)
Wielkie, szerokie, kwadratowe, rozbudowane oraz najczęściej skontuzjowane (albo chociaż bolące). To jest najłatwiejszy opis tej części ciała. Sprawiają, że mężczyźni wyglądają jak terminatorzy (co jest pozytywną cechą), a kobiety jak kwadratowe zabijaczki (negatywna). Sprawiają nam problemy kiedy chcemy założyć ładną sukienkę albo bluzkę na ramiączkach.
Ale ich potrzebujemy, kochamy je i jesteśmy wdzięczni za tak dobrą machinę napędową


BICEPS i triceps
Ahhh, najlepsza część umięśnionej osoby. Chodzisz na siłownie i nie masz takowego? Ohh, jesteś skończony. Na szczęście nawet jeśli pływak nie uczęszcza na siłownie, one i tak magicznie same się pojawiają. 
Kochamy je porównywać ze znajomymi i zawsze jesteśmy na tak, żeby strzelić fotkę z napiętym "bickiem". 
Lubimy je bardziej niż ramiona ale i tak nie prezentują się ładnie w T-shirtach. Ciężej się je ukrywa i są używane w prawie każdym ruchu więc wciąż są na widoku. 
Jedna prośba: nie pytajcie nas o pokazanie bicka, To nie jest zabytek, to jest nasz przedmiot do pracy, nie zabawy.





Ciąg dalszy nastąpi


What people think when they see person with a bit too  massive shoulders, wet hair and dark circles under eye? No, it doesn't mean that I body-bilder who has forgotten about leg day, after a quick morning ahower which should help with massive hangover. These all are kind of clue for you to think that he or she swims. You can't see us half naked cos you'r not going to go with us to session. So, how the swimmer really looks like...?

I'm gonna go from the top to the bottom

HAIR
Forever wet! Its not a joke. I used to have quite long hair and I wasnt able to dry them for the whole 24h. After morning training it's sometimes a bit moisture so they just don't wanna dry till the pm session. After pm session I usually do a nice bun and forget about it. So when I wake up they are still wet. The loop is closed.
We use about 1 bottle of shampoo and conditioner per month, however our hair still looks like a hay.
I will not be suprised if one day bird will mistake my hair with nest and I will have a nice birds family on my head.
Try to brush them! Your hand is hurting faster then you will get half done

FACE
Swimmers are handsome and sexy... It's true because we are the most natural
Man are taking care about they face more than normal because of the chlorine. They know quite a lot of tricks to make it look better (don't know them but the result is ok).  But they don't look like girls who take care only about themselves. Although there's a problem with  growing a beard. So, for girls who like a lumberjack look may be a bit disappointed because it's not going to last longer even if it looks so gooooood
Girls do also take a real care about the skin and also don't use a massive amount of foundation to cover imperfection because we are just perfect (joking)[not]. We don't have this 'girls coming to the pool' problems like 'oh no! my make up is running down!'. We just know what kind of make up use. Tested a lot of kinds.
The common thing is nice dark or red circles around the eyes from the googles pressure which is quite high when you swim. Yes it hurts sometimes but we are used to it. Even when you feel like your eyeballs are flowing out of head it's okey, it's fine...

SHOULDERS (my fav)
Massive, wide, squared, build up and usually injured (or at least painful). It's the easiest way of describing this part of swimmer. Shoulders make guys look like terminator (what is actually positive) and girls like a huge killing machine (what is NOT positive). They are problem when we want to wear a cute strapless dress or bikini during the summer.
But we need them so we love them and thank them for being such a strong engine.

BICEPS and triceps
Ahhh the best part of the muscled person. Your going to gym but you don't have one? Ohh, you'r done. Happily even if swimmer doesn't go to the gym they naturally appear. 
We love to compare them on meetings and always are really keen on with taking pics with its strained. 
They are liked more than shoulders but still look horrible with T-shirt on. They are harder to cover and in literally every movement are used. 
One request: just don't ask us to show the biceps bc it look so cool, It's not a monument, its our staff for work not for fun.



To be continued


czwartek, 10 grudnia 2015

Post Świąteczny / Christmas note

PRZYPOMNIENIE: ZOSTAŁO TYLKO PARE DNI DO ŚWIĄT!
Czy posiadasz pływającego przyjaciela? Może siostrę, brata, córkę, syna, mamę, tatę, ciocię?
Nie masz pojęcia co by chciał/chciała dostać?
Utknąłeś na pomyśle kupienia perfum albo zapachowego mydełka?
Oto specjalny świąteczny post dla ludzi zamieszanych w pływanie!

O czym marzą pływacy:
1. Oczywiście na pierwszym miejscu jest nowy strój, oto kilka firm, które pozwalają pływakowi wyróżnić się z tłumu 
2. Czepek! Nigdy za wiele!
3. Kosmetyki ułatwiające depilacje ( głównie dla mężczyzn)- z opowiadań, a nawet własnych doświadczeń wiem, że golenie jest okropne, co dopiero dla płci brzydszej, dobrym pomysłem jest pomóc im, bo raczej żaden chłopak nie kupi sobie sam depilatora bądź maszynki zdolnej zgolić busz z nóg...
depilacja
4. Dla troszkę bardziej zamożnych ludzi- strój startowy, tylko trzeba mieć pewność, że kupuje się dobry rozmiar i dobry rodzaj "skóry"
3waters
swimshop
h2oshop
5. Jedzenie! Nieważne jakie, nieważne jaka ilość. Zawsze jest mile widziane!
6. Ręcznik z mikrofibry. Zawsze jest wszystko mokre więc lepiej mieć taki sprzęt który nie zgnije za szybko w torbie...i szybko się wysuszy
decathlon
7. Odtwarzacz MP3 pod wodę, bo nuda w basenie niektórym może dać w kość
speedo
8. Może mały prezencik jak biżuteria sportowa?
bizuteriasportowa
9. Sesja zdjęciowa, oryginalny, ciekawy sposób aby zatrzymać czas i mieć niesamowitą pamiątkę
moja sesja ;)
10. Może indywidualna sesja treningowa dla pływaków bardzo nastawionych na poprawę techniki?
silesiaswimming

cięższe do spełnienia życzenia ale jakże aktualne:
11. Więcej spania, może pilnowanie młodszych zawodników do chodzenia wcześniej spać bedzie dodatkowym prezentem...a może znajdziecie inny sposób?
12. Odżywki- suplementacja jest naprawdę ważna, ale każdy pływak ma indywidualny "jadłospis", trzeba być ostrożnym


Ale pamiętajcie, że żaden prezent nie zastąpi prawdziwej świątecznej atmosfery ;)...


REMINDER: ITS ONLY FEW DAYS TILL CHRISTMAS!
Do you have a swimmer friend? Maybe sister, brother, daughter, son, mum, dad, aunt?
Don't you know what they may wish for?
You stucked with the dumb idea of the perfume or lush soap?
There is a special christmas post for you, involved in swimming guys!

What swimmers dream about:
1. Swimming suits are of course on the very first position, there I show you some of brands which let swimmer look awesome 
2. Swimming cap! Never enough!
3. The cosmetics to care about shaving (mainly for men)- from stories or self experience I know how hard is to shave the bloody bush of hair on legs, it's actually really good idea to help them and buy the razor or depilator because they would never do this (its not men's)...
depilation
4. For the people with a bit more money- racing suit, just be sure that you are bying the right size and the right type!
proswimwear
5. Food! Any type, any amount. It's always good idea to give a food to swimmer!
6. Microfibre towel. Good idea for ever wet kit. There's smaller opportunity for towel to molder
proswimwear
7. Underwater MP3 player, because sometimes swimming gets boring
finis
8. Maybe something small like jewelry
etsy
9. Photo session, the best way of stoping time and having a good moment
my session ;)
10. Maybe individual swimming session for swimmers who want to improve technique

a bit harder to fulfill but also really wanted:
11. More sleep- maybe taking care about the amount of sleep for the younger swimmers will be nice help...or maybe you will find another way to give us sleep ?
12. Nutrient- supplementation is really important but every swimmer has its own bill of fare, need to be really careful


Just remember that no present will replace the real Christmas atmosphere ;)...


niedziela, 29 listopada 2015

Plan Dnia 2/ Daily Plan 2


........
8:45- pierwsza przerwa i mogę w końcu coś zjeść, noszę zawsze przy sobie dużo jedzenia i tylko trzeba się pilnować żeby nie zjeść wszystkiego naraz (głodowanie nie jest dobrym wyjściem dla sportowca)
9:30- zazwyczaj pierwsza lekcja kiedy muszę zacząć walczyć ze swoim zmęczeniem, Głowa na ręcę, oczy się zamykają i tylko uważam na nauczyciela który nie rozumie jak bardzo się staram i zawsze ma problem z krótką drzemką na lekcji
10:20-dowiaduję się, że rzeczy z mojej szafki zalały mi książki...próbuje uratować sytuacje susząc je na kaloryferze w klasie...wszystkie notatki rozlane ponieważ pisze piórem...
12:20- czas w-f'u, który jest postrzegany jako ''ta specjalna lekcja dla uczniów aby chociaż 3 razy w tygodniu się chwile poruszać''; jednak to tak nie działa dla pływaków...jeśli nauczyciel jest dostatecznie w temacie pływania to nie będzie zmuszał do większej aktywności fizycznej, dlatego jest to idealna lekcja żeby pójść sobie spać, 45 minut to nawet za dużo na drzemkę dla kogoś kto potrafi zasnąć w każdym momencie i w każdym miejscu
14:20- mniej więcej o tej godzinie kończy się czas przymusowego nauczania
14:50- szybciutko(na ile pozwalają autobusy) przemieszczam się do mieszkania, po drodze zawsze zeszyt lub notatki w ręce i zaraz po wyjściu ze szkoły przygotowuje się do następnego dnia pełnego testów i kartkówek- nauczyciele nie zdają sobie z tego sprawy, że mamy też inne przedmioty...
15:30- obiadek! najprzyjemniejsza część dnia, tutaj pojawia się problem
  • zjeść mniej i potem uzupełnić po treningu 
  • objeść się do niemożliwości i potem modlić się o nie zwrócenie tego na treningu (a potem i tak nażreć się po)
16:15- autobus oczywiście znowu nie przyjeżdża, chociaż już powinien być, zamarzam z nosem w książkach- w zimne jest już ciemno więc siedzę sobie sama przy ciemnym lesie, najwyżej spóżnię sie na trening...
16:45- stoję w korku tuż pod basenem...
17:00- jakimś cudem po krótkiej rozgrzewce zdążam na trening, brawo ja
17:20- rozpływanie okazała się bardziej męcząca niż wchodzenie na wieże Eiffla
18:00- oj umieram, kłopoty z oddechem, trener ma to gdzieś, bolą ręce, bolą nogi, boli głowa, boli brzuch, bolą oczy, bolą płuca, bolą palce, boli mózg
18:30- znowu przeżyłam, czuje się jak nowo narodzona i mega szczęśliwa, że znowu pokazałam sobie, że nie ma rzeczy niemożliwej dla mnie
18;45- potreningowe pogaduszki, nadrabiamy czas pływania
19:10- na przystanku ludzie dziwnie na ciebie patrzą kiedy stoisz z mokrymi włosami na mrozie i już z żarciem w ręce (albo zeszytami)
19:20- pomoczyłam spodnie osoby obok wodą z mojego sprzętu...
19:40- w tym samym czasie robię jedzenie, pracę domową, piszę do znajomych i oddzwaniam do mamy, kocham moją podzielną uwagę
20:00- prawie gotowa na następny dzień, teraz tylko wymasować bolące barki z najlepszym kremem ever bengay!
20:30- wciągnął mnie internet i śmieszne zdjęcia pływaków na internecie
21:00- mój sposób na sen? wyobrażam sobie siebie w pustym basenie olimpijskim...nigdy dosyć wody, dobranoc

8:45- the first break when I can finally eat something, I usually have so much food with me and I always need to split it in the right way to don't starve at the end of the school day
9:30- usually the first lesson when I just need to fight with myself to not fall asleep during the class, I lean my head on hands and just try to hold eyes open. just need to be cautions because teachers will never understand that you'r trying your best!
10:20- find out that the kit made my books wet...trying to help it by drying them on the radiator in the class...all notes disappeared because writing with pen...
12:20- PE lesson- it should be this time when students should move for a while because usually it's the only time when they actually do sports; however it doesn't work for the swimmers...if your teacher knows a bit about swimming, will not force you to do anything, so in conclusion this is the best time when u can go sleep, 45 minutes is even too much for somebody who is able to fall asleep in a blink of an eye and in every place
14:20- at usually this time I finish time of forced study
14:50- catching first bus and heading home with notes in hand trying to prepare for the next day exams- teachers don't get it that we have other classes too...
15:30- lunch time! the best time of the day, there I'v got perplexity here
  • eat small and then eat more after training 
  • eat bloody much and then pray to not be sick during session ( and also eat even more after training)
16:15- the bus is again not coming, freezing with the notes in hand again- in the winter it's already dark so i'm sitting alone, in the dark, next to the forest, probably going to be late for session
16:45- traffic jams next to the pool...
17:00- by some miracle I'm able to catch up the session, proud of myself
17:20- the warm up was more tiring then walking up the Eiffla tower
18:00- ughhhh I'm dying, I can't breathe, the coach doesn't give a shit, shoulders are hurting, legs are hurting, head is hurting, core is hurting, lungs are hurting, brain is hurting
18:00- I survived again, the best feeling in the world when you prove yourself that you are able to do anything, theres no such as impossible think to do for me
18:45- after session chats, we make up the conversation from the swimming
19:10- on the bus stop people look at you weird when you's standing there with wet hair when it's freezing, with food or book
19:20- soaked the next person shoe with the water from my kit...
19:40- in the same time I'm making food, doing homework, texting friend, calling mum, love my divisible attention
20:00- nearly ready to go to bed, the last think I do is to apply on the every sore place, the best pain relieving cream bengay!
20:30- I have been lost in the internet, found big amount of swimming memes
21:00- my way of falling aslep? thinking about me swimming in the empty olympic pool...never enought water, good night




środa, 11 listopada 2015

Plan Dnia /Daily Plan

Okey, zacznijmy z czymś łatwym...Większość czasu słyszę pytania typu:

O mój Boże! O której ty wstajesz?!
Ja Cię! Czy ty serio spędzasz codziennie 3 godziny w wodzie?!
Kurde, ale ty dużo jesz...

Tak, moje życie jest ciężkie i mój dzień zaczyna się dosyć wcześnie.
Tak, spędzam więcej czasu będąc mokra niż sucha
Tak, jem cholernie dużo bo spalam 2 razy więcej energii niż ty codziennie

Żeby pomóc Ci zrozumieć to życie przedstawiam CI jak mój normalny dzień wygląda ;)

ROZKŁAD DNIA PŁYWAKA

4:50-mój ukochany dzwonek budzi mnie(nie ma opcji zignorowania go bo po całym roku tego samego jest już nie do zniesienia), sprawiając, że muszę zmotywować swoje leniwe ciało do ruszenia się i spakowania. Zazwyczaj w ogóle nie otwieram oczu przed 5 i wykonuje tylko mechaniczne ruchy
5:20- jest mega ciemno na zewnątrz więc dobudza mnie strach, gdy idę na przystanek, nadal mam nadzieję, że może żaden bus nie przyjedzie i będę mogła bezkarnie wrócić spać
5:30-bus oczywiście dojechał...W czasie drogi muszę wykorzystać te 20 minut na naukę na nadchodzące testy bo nie mam nigdy na to czasu. Zużywam odrazy około 15% swojej energii aby nie zasnąć w czasie drogi
5:45- przebieranie się w mega zimnej szatni jest "najprzyjemniejszą" częścią dnia ( i tak to lubię). Potem codzienny rytuał powitania z grupą. Albo przybijasz wszystkim piątkę, albo jesteś dziwna/y
5:55- przychodzi trener-wszyscy dzielnie udają, że się rozgrzewają. Trener zaczyna swoją codzienną motywacje: "Nie mamy czasu. No, zaczynamy. Będzie dobrze. Dacie rade"
6:00- połowa z nas jest w wodzie, druga połowa zwlekając denerwuje trenera
6:02- "KTO SIE OCIĄGA I ROBI Z SIEBIE DEBILA MOŻE IŚĆ DO SZATNI!!!" ~trener codziennie
6:02:45- wszyscy w wodzie
7:00- oglądanie wschodu słońca sprawia, że czujesz się lepiej, że nadal żyjesz kiedy płyniesz głowne zadanie i umierasz
7:10- wschód słońca już nie działa. Teraz tylko chcesz umrzeć, albo wyjść
7:25- koniec pierwszego treningu uwieńczony jest modlitwą dziękczynna za przeżycie
7:30- po chwili rozciągania (kwas mlekowy i tak cudownie skumulował się w moich mięśniach) długie stanie pod prysznicem i szorowanie skóry ma na celu pozbycie się zapachu chloru (niemożliwe) (niestety nic nie pomoże włosom, które równie dobrze mogłyby służyć wróblom za gniazdo)
7:55- rozpakowywanie moje mokrego, śmierdzącego sprzętu pływackiego do malutkiej szafki szkolnej
8:00- rozpoczęcie dnia i rozpoczęcie największego wyzwania dnia: nie zasnąc przez cały dzień w szkole

Ciąg dalszy nastąpi


Right, lets begin with something easy... Mostly, poeple are asking questions like:

OMG, What time do u wake up?!
WOW! Do u really spend like 3 hours in water every day!?
Oh man, Why do you eat so much?!

Yes, my life is quite brutal and my day starts really early.
Yes, I do spend more time being wet than dry.
Yes, I do eat bloody much cos I use 2 times more energy than you do everyday.

To make your life more complited I'm gonna desribe how my normal day looks like ;)

DAILY SCHEDULE FOR SWIMMER

4:50 - my favourite ring tone wakes my up ( having the same annoying ring tone for the whole year is quite uefull cos u ain't gonna ignore it ); I need to find the motivation to get my lazy body uot of the bed and get dress and pack my staff; I usually dont open my eyes till 5 and just do the same mechanical moves as everyday
5:20 - it's bloody dark outside so I am being waken up by scare when I'm going to the bus station; every shadow make me be ready to run back home; I also still have a hope that the bus will not come and I will be able to back to bed ;p
5:30- the bus has come...I'm on my way training; i usually spent that 20 minurtes to studying for the exams on this day. I also already use about 15% of my energy to stay awake
5:45- getting change in bloody frezzing changing romm where you can't even feel your face (but I love it); everymorning ritual of greeting with the other swimmers; u need to high five everyone or you gonna look odd
5:55- the coach comes -everybody feigning that they'r warming up; coach starts up his morning motivation: " We don't have time, We need to start, Yes, you all can swim, Come on lazy guys, lets begin"
6:00- half of us is already in water half is making coach angry
6:02- "IF U NOT GOING INTO THE WATER NOW
, YOU CAN ALL LEAVE NOW!!!!! ~ coach everyday
6:02:45- everybody in the water
7:00- watching the sunrise form the pool makes you feel better while you'r swimming main set and you just fell dead
7:10- the sunrise is not helping anymore. Now, you just wanna leave (OR LIVE)
7:25- end of the first session and also the first thanksgiving prayer for staying alive
7:30- after little stretch you'r standing in the shower and trying to scrub of the smell of chlorine (impossible) ( nothing can help to hair which look more like a nest for birds)
7:55- unpacking of my whole wet, stinky swimming kit in the small locker in school.
8:00- start of the school day and start of the biggest challenge of the day: stay awake during all classes...

To be continued


I dodatek dla tych co nie lubią czytać ;))
Życie pływaków vs. Życie normalnych ludzi
Something for people who don't want to read it all
Swimmer day



sobota, 7 listopada 2015

Powrót do życia!/ Come back to life!

Po pierwsze chcę przeprosić wszystkich czytających za moje nagłe zniknięcie. Nie skończyłam mojej opowieści i nigdy nie powiedziałam Do widzenia... Dlatego wracam z nowym pomysłem i z nowymi siłami do podzielenia się na blogu razem z kilkoma zmianami ;)

Teraz mój blog będzie się trochę różnił od przeszłego dziennika, ale posty nadal będa nawiązywały do mojego życia. Historie które będą zamieszczane mają za zadanie opisać czyste pływackie życie. Plusy i minusy. Wzloty i upadki. Śmiechy i smutki.
Chcę pokazać nie-pływakom jakie naprawde pływackie życie jest. Korzystajcie!

Firstly I want to really apologise for my disappearance... I haven't finish my story. I haven't say goodbye...yet. I'm coming back with the new idea and new power for u all! I still want to share my life here but there'll be some changes ;)

Now, my blog is gonna look a bit different but I'm still gonna connect posts with my life. The stories I write will be describing the pure swimmers life. Advantages and disadvantages. Ups and downs. PLeasure and sadness.
I want to show more clearly no-swimmers how swimmers life lokk like. Enjoy!

piątek, 19 czerwca 2015

Czas na pożegnanie.../ Time to say goodbye...

"Tak niedawno żeśmy się spotkali
a już pożegnania nadszedł czas
tyleśmy ze sobą przeżywali
a dziś już wspomnienia łącza nas"

Każde pożegnanie jest okropne... Kiedy wyjeżdżałam z Polski do Anglii musiałam pożegnać się z rodziną i przyjaciółmi. Jechałam w nieznane, nikogo bliskiego, nawet język nie ten sam. Jednak czas pokazał, że nie ma barier dla przyjaźni i można ludzi bliskich znaleźć zawsze i wszędzie. Udało mi się tutaj stworzyć więzi, które mam nadzieję nie zerwa się i będę w stanie spotkać się z tymi ludźmi jeszcze nie jeden raz w swoim życiu ;)
 W tym tygodniu opuściła mnie dwójka przyjaciół i początkowo był to ogromny szok...Uświadomienie sobie, że mogę ich już więcej nie zobaczyć. Po roku naprawdę jest się 'przyzwyczajonym' do kogoś i takie nagłe zniknięcie jest dziwne.
 Ale życie płynie dalej i trzeba sobie niestety radzić. Ja sama już czuje, że ten wyjazd nauczył mnie jak być odporniejszą na wszystkie złe rzeczy które dzieją się dookoła mnie i jestem naprawdę dumna, że udało mi się tyle zyskać w ciągu tego jednego roku. Najlepszą częścią tego są przyjaciele :). Będę naprawdę szczerze za nimi tęsknić.
Zostało tylko 9 dni i 9 godzin i jestem już definitywnie w domu, oraz na wakacjach :)
Natomiast do promu zostało 5 dni i 5 godzin, tego też się nie mogę doczekać ;D

U nas pogoda narazie świetna. Mam nadzieje, że w Polsce weekend też dopisze ;)

Ps. Jeszcze jedne zawody w tą niedziele...


'Goodbye, friend
No, this is not the end
Lift up your head
Somewhere we'll meet again

Hold on to the moments we shared
Those are the treasures that won't disappear
Goodbye, friend, friend, friend, friend'

Every goodbye is hard... When I was leaving Poland I had to say bye to my family and friends. I was coming to the unknown world, withouth knowing anything, anybody and not even language. However time has showed that it's possible to make friends anywhere and anyway. I have found friends who I am hoping will stay in touch for a long time and we will se each other ;).
In this week wo of my friends has left and it was such a huge schock for me... When I was watching them leaving I realized that I may never see them again. During one year you 'stick' to each other and now this person just disapear, such a weird felling. 
Unfortunatelly the time is flowing and we need to cope with it. I do feel stronger than before I have come there so I can say that this year made me resistant on problems and I can now see hopw much have I achieved previous year. The best goal are friends. I'm honestly going to miss them all. 
It's just 9 days 10 hours left and I'm permamently home and on holidays :)
Whereas it's 5 days and 5 houts left to the prom. I can't wait for it as well;D

The weather here, in Plymouth is awesome. Hopefuly you will also have a nice weekend while training and chilling ;)

Ps, I am racing this weekend...