czwartek, 8 stycznia 2015

Zmęczenie Level MAX/ Tiredness level MAX


Jeszcze chyba nigdy nie byłam tak zmęczona jak teraz :(! Dostałam w dupe juz pierwszego dnia po powrocie bo i test z historii nie był a trening to juz w ogóle była porażka. To był chyba specjalny trening pod tytułem "Zabić Zuzię". Odsypiałam prawie przez cały dzien i przez to nie wstałam na lunch. Naszczescie takiemu grubaskiem to nie zaszkodzi :). 
Dzisiaj rano kiedy wstałam o tej głupiej 5 byłam tak strasznie nieprzytomna i zmęczona. Dodatkowo kiedy spojrzałam przez okno padał deszcz! Znowu! Depresja gwarantowana :/. Jednak kiedy wyszłam moj nastrój diametralnie sie zmienił. Usłyszałam śpiew jakiegoś ptaszka. To było niesamowite, ze chociaż starsznie lało on potrafił wstać tak wcześnie i zaćwierkac tak samo jakby pogoda była idealna i wszystko mu sie układało. To naprawde zmieniło moj dzień na lepsze. Nawet jak na treningu zaliczyłam zgona to gdy udało mi sie wyczołgał z basenu i gdy znowu go usłyszałam zrobiło mi sie lepiej :). Przed chwilą wydałam wszystkie pieniądze na internet w roamingu bo nikt nie potrafi naprawić Wifi! Jestem teraz zła i pewnie tak zostanie bo jeszcze test z historii. Idę spać. Dobranoc -,-
Ps. Jednak test był spoko :D

I have never been so tired as now :(! I died after first day after back to school. Because history mock exam was so hard and I dont even want to talk about the worst training in my life. It was a special session with tilttle 'Kill Zuzia'. I slept for whole day after this and I missed lunch :( Haha. However it is nothing bad for this fatty girl :).
Todays morning when I woke up at 5 and I saw this stupid rain outside I was so tired and depressed. However when I left House mu mood changed so quick! I heard the singing of bird. It was so amazing that he didn't care about darkness and rain. He was just just happy and he was tweeting. It literally made my day :). Even when after traning I couldn't go out from the pool I still had this amazing moment in my mind :).
Few minutes ago I spend all my money od data in roaming because the internet still doesnt work! Im so angry now and I think that I will be angry whole day because I will have a history exam today. I go sleep. Good day -,-.
Ps. However the exam was good :D

środa, 7 stycznia 2015

Przerwa Śwateczna i po/ Christmas break and end


 I minęło wszystko. Minęła przerwa szkolna, minęły święta, minął Nowy Rok oraz moja chęć do pisania bloga. Rzeczy oczywiscie do opisania jest teraz baaaaardzo duzo, wiec spróbuje jeszcze raz ale nie obiecuje ze pojawi sie tu kolejny post :(. 
Wracając do przeszłości to po powrocie do Polski nie dałam sobie odrazu odpocząć. Zaliczyłam najpierw starty na Mistrzostwach Polski Seniorów i Młodzieżowców w Ostrowie Świętokrzyskim. Niestety dopadło mnie paskudne przeziębienie wiec byłam zmuszona wziac antybiotyk przed wyjazdem. Przed każdym startem musiałam użyć chusteczki a i tak brak oddechu był głownie powodowany (za przeproszeniem) smarkami :D. Naszczescie po większości startów pojawiły sie nowe zycia wiec zadowolona mogłam spokojnie spędzić Święta z rodzinką :). + zdjęcie z Konradem Czerniakiem, który jest teraz zawodnikiem AWF Katowice, czyli na MPS byliśmy jak z jednej drużyny ponieważ Śląsk zawsze sie wspiera.

Raczej nie musze opisywać naszych tradycyjnych zachowań w Polsce w czasie Świąt. Jedyne co sie różniło w moich Swietach to to, ze nie dostałam prezentu teraz ponieważ nie ma mojego rozmiaru skóry! Na żadnej stronie pływackiej nie ma stroju startowego który chce w rozmiarze 26. Niestety bede musiała poczekać na moj prezent :(.

Nowy Rok, Nowa Ja. Chyba najcześciej zdanie w czasie najbliższych dni. Jak wielu ludziom sie to spełni? Nie wiem. Nie wnikam. Jak silna wole bede miec ja, zeby spełnić moje postanowienia? Nie wiem. Narazie nie wnikam :D
Listy jeszcze nie mam, ale pomysły juz sa, które chciałabym spełnić :).

Bylam jeszcze na wycieczkę do Barcelony ale potem poleciałam prosto do szkoły. Witają mnie testy wiec łatwy powrot nie bedzie. Dzięki Polsko za te 3 tyg. Zaraz wracam znowu :* 


And now everything had passed. School break had passed, Christmas had passed, New Year had passed and my mood to write this blog had passed too. Of course there is a lot of thinks to describe so I will try to do this but there is way that It's my last note :(. 
After my come back to Poland I didn't let myself to rest. I took part in the Senior's Poland Championship. Unfortunatelly I got ill so I had to take antibiotic before the starts. Before every race I had to use tischu however mainly cause of my problem with breathing was (with my apologise) snot :D. Fortunatelly I made some good pb so I could freely back home and spent Christmas with family :). 

Some curiosities about Christmas in Poland:
• We have got 12 traditional dishes on our Christmas Dinner,
• We don't have Boxing day, our presents are laying under Christmas Tree on 24th,
• We have to wait for the first star on sky to start eating,
• 
Everybody in Poland have the same way to celebrate Christmas. The only thing why my Christmas was different was because I didn't get my present ;(. There's no races suits in my size! I need to wait :(.

New Year, New Me. In my opinion It's one of the most revisioned sentences in the last few days. How much people will be able to fulfill this? I dont know. I dont mind. Will I be able to fulfill mine desires? I don't know. Im too lazy to even think about this :D.

went on trip to Barcelona and two days ago I went stright to school. The begining will not be eazy cos I will start with the rest of Mocks Exams. Thanks Poland for this 3 weeks. See you soon :*.

wtorek, 9 grudnia 2014

Pływanie! / Swimming!

i nie dali sie reprezentanci Polski na Mistrzostwach Świata Fina w Doha. Żałuje strasznie ze nie mogłam oglądać żadnych z eliminacyjnych, półfinałowych czy finałowych wyścigów ale opuściłam je na szczytny cel :). Podobnie jak oni pływałam tylko ze na ASA South West. Może i czasy nie były takie wspaniałe jak ich ( ciężko żeby były XD), ale ja jestem naprawdę z siebie zadowolona. A o to chodzi żeby pływak cieszył się bo każdym stracie, a nie kontemplował porażki :). W związku z poprawą czasów można powiedzieć, że poprawił mi się humor. Jest jakiś przebłysk nadzieji, radości w moim czasie spędzanym w Angli. Tym bardziej, że za 3 dni wracam do domu. 

No.. może nie do końca tylko domu, bo już w czwartek Drużyna Pływacka Dąbrowa Górnicza jedzie podbijać Ostrowiec na Mistrzostwach Polski Seniorów i Młodzieżowców. Oby woda lekka była dla nas a pompa była obecna przez całe cztery dni :).


Powoli zbliżamy się do końca 2014 roku. Nie powiem, ze mi przeleciał on naprawde szybkoo! Przydałoby się podsumowanie, więc je mam ;p. 2014 - moim zdaniem dla sportowca czy Polskiego kibica podsuwanie super ;). Jednakże każdy z nas powinien sobie takie podsumowanie zrobić. Oczywiście nie ze tylko z osiągnieć sportowych (chociaż takie też mile widziane). Oraz nie zapomnieć o liście planów i marzeń na kolejny rok ;). 
Do Świąt zostało 15 dni 10 godz



Our swimming representants showed power and didn't give up on World Fina Championships in Doha. I'm quite sad that i couldn't watch none of their elimnation, semifinals or finals races but I left them because I needed to ;). The same as they I was swimming, but on ASA South West. Mybe my times weren't as amazing as them but I'm proud of myself and this is it what every swimmer should feel after competition. . After competition I am in better mood. There is some sun in my dark life in Britain. Better thing is that I am going home after 3 days ;D.

 Hym.. Maybe not only home because on thursday Swimming Team Dąbrowa Górnicza is going to Ostrowiec Świętokrzyski on Seniors and Juniors Poland Championships. I have a hope that we will have a power for whole four days of contest ;).

We are coming to the end of 2014 year. It was really faaast year! Everybody should make theirself summarise. Just to check how it was, and what new you should do in next year. You can make your wishlist on next year- Im going to do this and I will try to fulfill them :).
To Christams is still 15 Days 10 Hours

czwartek, 4 grudnia 2014

Święty Mikołaj i egzaminy/ Santa Claus and Mock Exams

Chociaż do 6 Grudnia jeszcze są te 2 dni to Mikołaj (pewnie z powodu braku orientacji w czasie z powodu rożnych stref czasowych w Anglii i Polsce[co z tego ze to godzina :D]) dostarczyła mi mój prezent wczoraj. Oczywiście byłam grzeczna, nie kłóciłem się z rodzeństwem (no bo jak?), nie denerwowałam rodziców (no bo jak?), nie przeklinałam (tym bardziej JAK??), wiec dostałam swój wymarzony prezent :). Jeśli Mikołaj kiedyś  przypadkiem otworzy mojego bloga to dzięki Ci bardzo ;* raz jeszcze. 
Dodatkowo Miki był tak kochany, że nie dość, że odpowiedział na mój list to jeszcze dostarczył paczkę dla mojej współlokatorki! Razem mogłyśmy cieszyć się tą chwilą gdy naprawdę poczułyśmy, że Święta tuż, tuż! Mikołaju, jesteś najlepsza! 

Dzisiaj zamiast lekcji mieliśmy dosyć ciekawe spotkanie... Z kobieta która około 3 lata spędziła w niewoli rosyjskiej kiedy była młoda... Temat tak naprawdę w ogóle nie pasujący do niczego, ale przynajmniej nie mieliśmy lekcji ;). Dodatkowo fajnie było usłyszeć rosyjskie słówka, które były baaardzo podobne do polskich ;D. Trzeba się cieszyć z małych rzeczy. I tutaj walne życiową piosenkę, żebyście ludzie mogli zobaczyć, że wasze życie jest piękne! 
+ jeśli lecimy z piosenkami to w końcu na youtube pojawiła się najlepsza melodia świata:


To the Santa Claus day in Poland It's still 2 days, but Santa decided to gave me my present ( maybe because there is not the same hour as in Poland XD)  yesterday. The thing is that if Santa gave me a present thats mean that I was polite. So, the truth is that I wasn't naughty to my parents (because How?), I didn't argue with my siblings (because How?), I didn't use bad words (because HOW?). So I have got my ideal present. If Santa will some day come on my blog I want to say thank you! to you ;* once again.


Aditionally Santa was so nice and also send litlle present for my roommate :). We could together felt Christmas which will come really fast! You are the best my Santa!


Today we didn't have last two periods but we had quite interesting meeting... with woman which spent near 3 years in Russians slavenry when she was young... Theme doesn't reffer to anything what we are actualy doing but at least we did not have lessons ;). Additionally she told some russian words which are reaaaally simillar to polish one, so it was really nice to heard polish dialect ;D. I have to enjoy little things. 

Extra, I want to share with you the best song in the world which finally appeared on youtube:
The Hanging Tree

Odliczanie do Świąt
19 Dni 22 Godzin 30 Min

Countdown Until Christmas
19 Days 22 Hours 30 Mins

niedziela, 23 listopada 2014

Gorączka przedświąteczna / The Christmas fever

Do Świąt zostało równe 31 Dni 0 Godzin 17 Minut. Cała Anglia jest już opanowana choinkami, świątecznym jedzeniem, świątecznymi słodyczami, świątecznymi jarmarkami, świątecznymi ubraniami a przede wszystkim PREZENTAMI. Wielkie zakupowe szaleństwo pora zacząć! Ludziów jak mrówków. Wszędzie gdzie nie spojrzysz- kolejki, zapchane sklepy i brak miejsca do chodzenia  a nawet i do stania. Świąteczna atmosfera jednak działa na ludzi jak miód na pszczoły, więc ja i Defne także niezrażone ruszyłyśmy na zakupy. Plan:
  • Zaliczyć jak najwięcej sklepów,
  • Kupić jak najwięcej rzeczy,
  • Wydać jak najmniej kasy,
  • Spróbować jak najmniej chodzić(postanowiłyśmy udać się na wyprawę w obcasach),
Złapałyśmy busa za którego zapłaciłam 10 zł. Kocham funty. Czas mijał szybko, sklepy były pełne obniżek i wyprzedaży, dlatego 3 punkty zostały perfekcyjnie zaliczone. Niestety nasze nogi nie były tak zadowolone z zakupów jak my Tzn, ja byłam akurat z siebie dumna bo spokojnie mogłam dojść gdziekolwiek chciałam jak długo chciałam, niestety w tym czasie byłam zmuszona słuchać narzekań mojej współlokatorki... takie uroki bycia kobietą ;)

Kolejne odliczanie jest do zawodów South West. Śmieszna sytuacja ponieważ teoretycznie płynę 800 kraulem, a jestem w grupie trenującej średni dystans... Pożyjemy, zobaczymy- czy dopłynę czy nie. Pływa mi się już lepiej pod względem oddychania i formy. Trenerzy dają radę nas zmęczyć czyli wychodzi na to, że cały czas robię coś nowego.
21 listopada był długo wyczekiwanym dniem dla fanów Igrzysk Śmierci. Ja także byłam strasznie podekscytowana kiedy kupiliśmy bilety i w końcu weszliśmy na sale kinową. Film był wspaniały! Przy porównaniu do książki  co najmniej 80% zgadzało się idealnie (a to jest naprawdę dobry wynik). Spokojnie, nie mam zamiaru spojlerować ;), poprostu robię reklamę żebyście poszli i oglądnęli.

Nadal nie potrafie poprawnie szprechąć po niemicku a zostały mi tylko 2 tygodnie. Nie wiem czy powinnam śmiać się czy płakać, ale te ponowne egzaminy są dla mnie nie do przyjęcia. Pozdrawiam 3 klasy gimnazjum w Polsce, które przerabiają to samo co ja i też za jakieś dwa tygodnie będą mieli próbne. stresujmy się razem!
Narazie!

Do mojego powrotu 19 Dni 11 Godzin 46 Min

Do Christmas left exacly 31 Days 0 Hours 17 Minutes. All England is already controlled by Christams trees, christmas food, christmas sweats, christmas faires, christmas clothes and of course christmas PRESENTS. It's time to start huge schooping madness! Humans like ants in the anthill. Everywher wher you will look there are queue, clogged shops and no space for walking even standing. Christmas atmosphere works for people like honey for bees. So, me and Defne went as well on the schooping. Our plan was like this:
  • Include as much as possible shops,
  • Buy as much as possible things,
  • Spent as low as possible money,
  • Try to walk as small as possible (we decided to wear high heels),
We caught the bus for which I paid 10 zloty. I love pounts. Time swam really quickly, shops were full of reducing and sales. So we perfectionaly unhooked 3 of them. Unfortunatelly uor legs wasn't as happy as we. Thant's mean that I was proud of myself because my feets were strong to the end of journey and I haven't got any problems with walking. 

Next countdown is for South West. There is quite funny situation because i;m in the middle distrance group but I will race 800 free... We will see will I do this. I fell better now with my breathing and strenght. Coaches still can make us tired so that's mean that I still learn something new.

21 of November was a day for which was waiting a lot of fans of Hunger Games. Me as one of them was also really exciting when we bought tickets and came to the cinema hall. Movie was brilliant! If I will compare it to the book at least 80 $ agreed (it's really good ). I'm not going to spoiler ;), just want to say that you should watch this movie.

I still can not talking in German. To my oral exam is only 2 weeks. I don't know should I cry or laught? I can get second preparing to exams. Best regards to third class of high school in Poland. They will have mock exams as well for 2 weeks. Stressing together!
See you!

To my come back 19 Days 11 Hours 47 Min

wtorek, 11 listopada 2014

Polska Walcząca/ Remembrance Day


Dzień Niepodległości- święto które każdy Polak powinien spędzić w nastroju dumy ze swojej ojczyzny. Jednak w takim dniu przebywanie za granica boli bardziej. Nie ma tutaj tych małych znaków które pozwalaja pamietać o naszych bohaterach.
Brytyjczycy maja dzisiaj dzień Pamięci o żołnierzach poległych we wszystkich zbrojnych akcjach w historii Anglii. Mogłam razem z nimi oddać honor poległym żołnierzom, z jednym wyjątkiem ze moje myśli odpłyneły do Polski podczas gdy ich zostały na miejscu. Byłam nawet zaskoczona, że cała szkoła wspólnie stała w ciszy przez 2 minuty oddając honor. 
Nadal jestem stęskniona za rodzina, przyjaciółmi, polskim pływaniem i nic tego nie zmieni. Dni tutaj zrobiły sie naprawde nudne... Wszystko kręci sie dookoła lekcji i pływania. Czy ja juz poznałam wszystko tutaj i nic więcej ciekawego sie nie stanie?
Tylko nie coś takiego jak choroba prosze! Ponieważ byłam chora pierwszy musiałam po raz drugi opóścić trening w piątek ;(. Znaczy się, cały czas jestem chora ale organizm ani nie chce raz a porządnie się rozchorować, ani w końcu wyzdrowieć na dobre ;/. Takie uroki deszczowej Anglii. Jak oni mogą tutaj w ogóle normalnie funkcjonować przy takich wachankach nastroju pogody. Tutaj Anglia jest w 100% kobietą ;d.
Zaczynam szykować sie do dosyć ważnych zawodów- South West SC. Mam nadzieje ze bede mogła w końcu sie rozkręcić i pokaże na co mnie stać i wykorzystam to co tu sie uczę :) (i że nie będę chora). Zależy mi na wynikach- przydałoby sie zaktualizować listę moich życiowek.

Indepedence Day- day which should let all Poles be proud of our homeland. On 11 November 1918 after 123 years of partition by Russian Empire, the Kingdom of Prussia and the Habsburg Empire, Second Polish Republic restored. One's of the more sifnificant days in Polish war history. However in this important day the homesick is bigger. 
In Britain there is the Remembrance Day today so I could connect by celebration with their showing respect and honour. I was really suprised that all school together stood for 2 minutes in quiet and honoring dead.
I still miss my family, friends and polish swimming and nothing will change this. Days here are really boring... It's just studying and swimming. Did I get to know everything there and nothing interesting will become there? The only thing which is new is my problem with lunges which transformed in asthma. Trainings are quite hard still but the treatment should help me.
But now  I was ill. Thats mean I'm still ill but my body doesnt want to or be really sore or be weel ;/. That the charms of British rain weather. How they can normally function if the weather has hesitate mood. I'm in 100% shure that England is a woman
I started to prepare to co competitions- South West SC. I have a hope that in that contest I will be allowed to show my power and skills which I gained there :). I should upgrade the list of my PB's.

Dodatkowa sprawa- Imieninki mojego taty ;)) Życzę mu wszystkiego najlepszego, pociechy z nas i mało pracy, żeby mógł sobie czasami poleniuchować. Kocham Cię!!

Extra thing- Name-day my dad ;)) I wish him all the best, satisfaction of us and little work. Time for him to let him be lazy all day! Love you!!

sobota, 1 listopada 2014

Przerwa w domku/ Break in Poland


Zapomnieć sie w przyjemności przebywania z ukochanymi osobami- najlepsze uczucie swiata ❤️. Problem jest, że zapomniałam także o wpisie... Dlatego pojawia sie on dopiero na koniec mojej przerwy. Oczywiscie nie jestem zadowolona ze opuszczam znowu Polskę ale nie jadę tam ze złym nastrojem. Wiem juz co czeka na mnie w Anglii :).

Droga do Polski minęła bez większych przeszkód. Na Heathrow odebrał mnie tata ponieważ nie moge jeszcze latać sama-głupie prawa. Mieliśmy wybyć na zakupy do Londynu ale nie starczyło czasu :(. Szczęśliwe dotarliśmy do domu dopiero o 1:30 czyli po 14 godzinach drogi. Uffff. Jednak całe trudy podróży zrekompensowała mi rodzina, a dzien pózniej znajomi. Warto było sie tyle tłuc zeby ich zobaczyć, chociaż przez ten tydzien. 

Starałam sie spędzić jak najwiecej czasu z rodzinką, ale pływania nie mogłam opuścić, co jednak pozwoliło mi codziennie spotkać przyjaciół :)). 
Czułam sie wspaniałe, że mogłam znowu pływać na basenie który znam z trenerem którego znam bardzo dobrze i w otoczeniu ludzi ktorych uwielbiam :D. Chociaż nie widziałam sie z grupa przez ponad 6 tygodni to dla mnie ten wyjazd nie był dłuższy niz hyymm...jeden dzien. Troszkę dziwne nieprawdaż? Nie wiem co oni czuli ale dla mnie ten tydzień 'wakacji' był jak normalny tydzień. Niestety nie mogłam spędzić z nimi tyle czasu ile chciałam ponieważ biedaki musiały normalnie chodzić do szkoły. Ale czas wolny spędziliśmy dosyć miło.
Najśmieszniejsze było że nie miałam o czym rozmawiać z rodzicami i przyjaciółmi poniewaz wszystko wiedzieliśmy z naszych internetowych rozmów. 

Jednak wszystko co dobre szybko sie kończy... Wiec musiałam sie w końcu także i pożegnać. Najgorszy czas zawsze, nieważne ile razy bede wracac i spowrotem wyjeżdżać.
Ostatni dzien spędziłam z rodziną i przyjaciółka w Warszawskim Zoo wiec do samego końca byli ze mną najważniejsze dla mnie persony ;).

Ps. Wrocławskie Zoo po przebudowie jest naprawde warte zobaczenia. Powinniście tam kiedyś pojechać.

Samolot wylatuje z Katowic o 6:20 ale ja wysyłam posta godzinę wcześniej wiec jestem nadal w Polsce. Kiedy będziesz czytać ten post o normalnej godzinie ( jak np, 10 bo jest niedziela) ja juz bede w Anglii.

Dzięki Polsko za ten tydzien. Bede tęsknić i widzimy sie za 40 dni. 
Druga czesc semestru rozpoczęta.
 

Forget oneself in enjoyment being with persons which you love- the best felling in the world❤️. Bit he problem is that I forgot about note... So i write this on the end of my break.   Obviously I'm not happy that I leave Poland but I'm not scary about come back to England. I know what wait for me.

Road to Poland was quite good. On Heathrow my dad picked me up cos I can't fly only by myself until I'm 16- stupid rules. We have to went on shopping in London but there wasn't enought time :(. We arrived happily home at 1:30am so after 14 hours of journey. Ufffff. However all hardships of travel have been compensated when I saw my family and next day my friends. Tiring journey was worth seeing them although for one week.  

With family I tried to spend as much time as I could but I had to swam every day so I have been with my friends everyday too :)). It was really nice feeling to swim again in the pool which I know the best with coach which I know the best and around people which I love :D. However we didn't see each other for 6 weeks I have feeling that It was just hymm... one day :). I dont know what the rest was feeling but for me this one week of break was like normal life. We couldn't spend a lot of time together because they still had to went to school. But the free time we spend really nice. 

The thing was that I didn't have a lot of to talk about both to friends and parents cos I told them everything when I was in England.
Unfortunately everything what is good someday have to end so I had to say goodbye to everybody once again. It's the worst time as always No matter how many times I will come back and leave. 
I spend last day in Zoo in Wroclaw with bestfriend and family so the most important persons have been with me to the final moments ;). Btw, Zoo in Wroclaw is really worth to see! You should go there someday.



I have a fly at 6.20 but I sens this note hours before so I'm still in Poland. But when you will read this at normal time ( like 10am cos It's sunday today) I will already be in England. 

Thank you Poland for this week! I will miss you and see you for 40 days!
Second Half Term begun